Uroczysto¶ci w Paw³okomie jako element szerokiej polityki diaspory ukraiñskiej wobec pañstwa polskiego
Ni¿ej prezentujemy referat, wyg³oszony przez Ewê Szakalick±, redaktor Telewizji Polonia, rzecznika prasowego Federacji Organizacji Kresowych,na XII-tym ¦wiatowym Zje¼dzie Kresowian.
Federacja Organizacji Kresowych wystosowa³a list do Prezydenta Rzeczypospolitej, Premiera Rz±du RP, marsza³ków Sejmu i Senatu w sprawie wydarzeñ w Paw³okomie.
¦rodowiska Kresowian protestuj± przeciwko wykorzystywaniu miejsc u¶wiêconych krwi± niewinnych ofiar pomordowanych przez ukraiñskich nacjonalistów w po³udniowo-wschodniej Polsce w latach 1939-1947 do obwiniania Polaków za rzekome zbrodnie wojenne wobec Ukraiñców.
Spotkanie Prezydentów Polski i Ukrainy 13 maja br. w Paw³okomie nie mo¿e byæ pojednaniem, poniewa¿ zbrodnie ludobójstwa nie zosta³y przez Ukraiñców potêpione, a zbrodniarze - os±dzeni, a wrêcz s± usprawiedliwiani! Kto i z kim ma siê pojednaæ, skoro pomordowani Polacy milcz±, a ¿yj±cych ¶wiadków nikt o zdanie nie pyta? I jak wybaczyæ, kiedy prawdziwe ofiary odziera siê z nale¿nej im czci i pamiêci? Akcja odwetowa na zbrodniarzach nie mo¿e byæ porównywana z ludobójstwem kilkuset tysiêcy polskich, ¿ydowskich i ukraiñskich cywilów. Nie mo¿na zrównywaæ ofiar i katów, a do tego zmierzaj± uroczysto¶ci w Paw³okomie. Niezrozumia³y jest fakt, ¿e nie przeprowadzono ekshumacji w miejscu pochówku dzia³aczy OUN-UPA i zignorowano ustalenia polskich historyków.
Nasz najg³êbszy sprzeciw budz± manipulacje faktami historycznymi i wykorzystywanie tragedii w Paw³okomie dla dora¼nych interesów politycznych oraz brak konsultacji spo³ecznych. Nie mo¿na stosowaæ podwójnego kryterium oceny akcji odwetowych wykonywanych podczas wojny na zbrodniarzach niemieckich i ukraiñskich, winnych ¶mierci tysiêcy ludzi. Skoro uczestników odwetu na Franza Kutscherê uznano za bohaterów, to dlaczego potêpia siê grupy samoobrony, które wykona³y wyroki ¶mierci na nacjonalistach, morduj±cych ich rodziny?
Ludobójstwo, przeprowadzane na Wo³yniu i w Ma³opolsce przez Organizacjê Ukraiñskich Nacjonalistów (OUN) i jej zbrojne ramiê Ukraiñsk± Powstañcz± Armiê (UPA), nie ma nic wspólnego z walk± narodowowyzwoleñcz± narodu ukraiñskiego. Z r±k band ginêli nie tylko Polacy, ale i Ukraiñcy. Napadanie na wsie polskie i okrutne mordy bezbronnych mieszkañców nie maj± nic wspólnego z rozpowszechnian± fa³szyw± tez± o "bratobójczych walkach" polsko-ukraiñskich.
Niepokoj±ce jest to, ¿e Rada Ochrony Pamiêci Walk i Mêczeñstwa, zamiast staæ na stra¿y pamiêci narodu i prawdy historycznej, de facto realizuje taktykê polityczn± diaspory ukraiñskiej wobec Polski. Chodzi tu o rehabilitacjê UPA i uznanie jej za ruch narodowowyzwoleñczy. W tym celu poszukuje siê (czêsto te¿ fabrykuje) dowodów na oskar¿enie Polaków o rzekome zbrodnie wobec Ukraiñców, wyrz±dzone im krzywdy ("obustronna wina"), takie jak Akcja "Wis³a" czy akcje odwetowe; upowszechnia siê informacje o walkach band upowskich z komunistami, a pomija ¶wiadectwa wspó³pracy Ukraiñców z faszystami; uzasadnia siê zbrodnie, relatywizuje, a nawet im zaprzecza. Taka wizja nie wytrzymuje jednak porównania z faktami, dlatego o nich siê milczy lub u¿ywa wybiórczo. Pomija siê w ogóle zdegenerowany charakter integralnego nacjonalizmu ukraiñskiego OUN-UPA. Najbardziej oburza fakt u¿ywania argumentu rodem z PRL-u; wtedy wszystkiemu winni byli "agenci amerykañscy", dzisiaj winni s± komuni¶ci, którzy, zdaniem takich osób jak Bogumi³a Berdychowska, zapewne wymy¶lili zbrodnie ukraiñskie i uknuli stereotyp "upowca-bandyty".
Czy poza Polsk± w jakimkolwiek innym kraju s± politycy, którzy rozgrzeszaj± oprawców w³asnego narodu, a co gorsze obarczaj± win± ofiary ludobójstwa i cynicznie targuj± siê nad mogi³ami pomordowanych? Poeta Zbigniew Herbert napisa³: "zaiste nie w twojej mocy przebaczaæ w imieniu tych, których zdradzono o ¶wicie"...
Odradzaj±cy siê na Ukrainie nurt polityczny, apoteozuj±cy postawy skrajnie nacjonalistyczne, kreuj±cy na bohaterów zwyrodnia³ych z nienawi¶ci zbrodniarzy jest prawdziwym zagro¿eniem dla Europy. W miejscach najgorszych mordów na Ukrainie stoj± dzisiaj pomniki nacjonalistów, szkolonych przez gestapo i odpowiedzialnych za ludobójstwo, ale nie ma tam grobów ofiar. W Tarnopolu nazwano ulicê imieniem Dywizji SS-Galizien. Te fakty s± wymowne.
W za³±czeniu przekazujemy "List Otwarty w Sprawie Wydarzeñ w Paw³okomie". Domagamy siê wszczêcia ¶ledztwa Instytutu Pamiêci Narodowej i ujawnienia prawdy. Oczekujemy nie jednego pomnika "dla wybranych ofiar" wed³ug uznania dzia³aczy ukraiñskich, aby pomniejszyæ wymiar zbrodni na miejscowej ludno¶ci polskiej, ale upamiêtnienia wszystkich ofiar Paw³okomy i okolicy, które zginê³y z r±k nacjonalistów.
Za Prezydium Rady Naczelnej Federacji Organizacji Kresowych
Przewodnicz±cy Rzecznik Prasowy
Tomir So³tan Ewa Szakalicka
2007-05-27 00:53:47
Wstecz | W górê | Strona startowa | Mapa serwisu | Kontakt
