Kto chce, a kto mo¿e ubiegaæ siê o zwrot mienia?
Trzy grupy roszczeñ
Sprawa niemieckich roszczeñ jest bardziej skomplikowana ni¿ s±dz± laicy, którzy powtarzaj±, ¿e „nic Niemcom nie damy”. Tak naprawdê siê bowiem trzy grupy by³ych niemieckich mieszkañców Ziem Odzyskanych.
Sytuacja ka¿dej z nich jest inna. I trzeba siê pogodziæ z tym, ¿e s± zapewne tacy Niemcy, którzy – i to na mocy ju¿ obowi±zuj±cego w RP prawa – maj± realne szanse na odzyskanie mienia.
Wypêdzeni (w zasadzie) bez szans
Pierwsza wielka grupa to Niemcy wysiedleni po roku 1945. Czê¶æ zosta³a zmuszona do wyjazdu jeszcze przed konferencj± w Poczdamie, ale strona polska stoi na stanowisku, ¿e ustalenia poczdamskie zalegalizowa³y tan ogromny transfer ludno¶ci. Dodajmy, ¿e wysiedlenia w Polsce i w Czechach (gdzie wypêdzono Niemców Sudeckich), mia³y inny charakter. W Czechach dekrety Benesza by³y wymierzone we w³asnych obywateli, w Polsce wysiedlano obywateli innego pañstwa. Zdaniem strony polskiej, ewentualne roszczenia ludzie ci (oraz ich spadkobiercy) powinni kierowaæ do swojego w³asnego pañstwa, które wywo³a³o i przegra³o wojnê, albo do mocarstw, które podjê³y decyzjê o przesuniêciu granic.
Mienie pozostawione przez wysiedlonych zosta³o przejête przez skarb pañstwa na mocy dekretów: o mieniu opuszczonym i poniemieckim oraz o przejêciu podstawowych ga³êzi gospodarki narodowej. Te dekrety przesta³y obowi±zywaæ w roku 1985, gdy w ¿ycie wesz³a ustawa o gospodarce gruntami i wyw³aszczeniu nieruchomo¶ci, ale ich konsekwencje prawne s± niepodwa¿alne. Z formalnego punktu widzenia sprawa wygl±da tak: choæ pocz±tkowo tratowano niemieckie ksiêgi wieczyste jako ¼ród³o informacji, to na mocy specjalnej ustawy dokonano w latach 50. ich zamkniêcia. Nawet gdyby by³y w³a¶ciciel zjawi³ siê przed polskim s±dem z zapisami w niemieckiej ksiêdze, to dla s±du nie by³by to ¿aden istotny argument, bo dla niego wa¿ne s± tylko polskie ksiêgi.
- Trafi³o do nas na pocz±tku roku kilkana¶cie wniosków o zwrot mienia. Kiedy¶ na takie pisma nie reagowali¶my, bo by³y obra¼liwe w tonie. Teraz odpisujemy, informuj±c, ¿e wnioskodawcy mog± spróbowaæ za³atwiæ swoj± sprawê przed polskimi s±dami cywilnymi – wyja¶nia Marek ¦wietlik, dyrektor Wydzia³u Rozwoju Regionalnego w OUW.
Strona polska rozumuje tak: s±d przyjmie taki wniosek, sprawdzi stan faktyczny w ksiêdze wieczystej (gdzie figuruje nowy w³a¶ciciel), po czym ode¶le niemieckiego petenta z kwitkiem. Czy ma on szansê dopi±æ swego?. Tylko w jeden sposób – gdyby trybuna³y w Unii zakwestionowa³y polski porz±dek prawny w tych kwestiach, to mog³o by (oprócz na³o¿enia kar pieniê¿nych) wp³yn±æ na orzecznictwo polskich s±dów. Rz±d RP zapewnia jednak, ¿e to nieprawdopodobne.
Emigranci w kolejce po obywatelstwo
Druga grupa roszczeñ mo¿e zostaæ zg³oszona przez osoby, które wyemigrowa³y do roku 1985. Kwestiê ich wyjazdów regulowa³a ustawa o gospodarce terenami w miastach i osiedlach. Mówi³a ona, ¿e je¶li kto¶ wyrzeka siê polskiego obywatelstwa (a to by³ warunek zgody na wyjazd), to traci te¿ prawo do swojego maj±tku, który zostawiono mu w roku 1945. W³adza rozumowa³a tak: nie obj±³ ciê dekret o mieniu poniemieckim bo chcia³e¶ byæ Polakiem. Teraz nie chcesz, wiêc oddaj maj±tek – tak jak wypêdzeni po roku 1945.
W tej grupie mo¿e byæ bardzo ró¿nie. Po pierwsze – nie wszêdzie w³adze wykaza³y w ksiêgach wieczystych przejêcie mienia. Nie zrobiono tego w Kêdzierzynie – Ko¼lu i nie zrobiono w G³ogówku, gdzie trwa g³o¶ny w kraju spór o kamienicê administrowan± przez rodzinê Pryków („Gazeta” pisa³a o tym obszernie jesieni±). Wszêdzie tam, gdzie w³adze nie dopilnowa³y ksi±g byli w³a¶ciciele maj± szansê. Jest jeszcze druga droga – Niemcy mogliby wyst±piæ o maj±tki, gdyby udowodnili, ¿e odebranie im obywatelstwa polskiego by³o niewa¿ne. Maj± tu pewne szanse: w wielu przypadkach nie podjêto oddzielnej uchwa³y Rady Ministrów o utracie obywatelstwa przez konkretnego obywatela (a taki wymóg stawia³o ówczesne prawo). Procedura potwierdzenia obywatelstwa by³a d³uga i trudna, czasem trzeba siê odwo³ywaæ do s±dy najwy¿szego. Bywa jednak skuteczna – s± ju¿ wyroki potwierdzaj±ce obywatelstwo polskie osób, którym teoretycznie zabrano je przy wyje¼dzie z kraju.
- Ale nawet w tym przypadku pretensje maj±tkowe bêd± kierowane nie do nowych w³a¶cicieli, którzy po drodze przejêli ten maj±tek, ale do pañstwa polskiego, które odpowiada³oby w takim przypadku za jego nieuprawnione odebranie – mówi ¦wietlik.
Je¶li uciekli...
Trzecia grupa jest podobna do drugiej – te¿ chodzi o emigrantów, ale tych, którzy wyjechali po roku 1985. Przepisy by³y ju¿ inne, nie przewidywa³y równoczesnej utraty obywatelstwa i maj±tku. Po roku 1985 zrzeczenie siê maj±tku musia³o zostaæ za³atwione zgodnie z prawem, w biurze notariusza.
Bardzo czêsto tak nie by³o – je¶li kto¶ „uciek³” na zachód, to w ksiêdze wieczystej nadal mo¿e figurowaæ jako w³a¶ciciel mienia, które zosta³o po drodze zagospodarowane. I ma du¿e szanse by to mienie odzyskaæ.
O roszczeniach na ch³odno
Szef Ziomkostwa ¦l±zaków Rudi Pawelka zapowiedzia³ w wywiadzie na ³amach „Welt am Sonntag”, ¿e Niemcy wysiedleni z Polski po roku 1945 bêd± dochodzili swoich roszczeñ maj±tkowych przed Europejskim Trybuna³em Praw Cz³owieka. Pawelkê trzeba traktowaæ serio, stoi on na czele firmy Powiernictwo Pruskie, powo³anej w³a¶nie po to by reprezentowaæ materialne interesy Wypêdzonych.
Temat niemieckich roszczeñ wraca raz za razem. ¯yje nie tylko w sferze politycznych deklaracji, ale w zaciszu urzêdów, do których ju¿ trafiaj± wnioski wysiedlonych Niemców. W listopadzie 2003 roku resort spraw wewnêtrznych poprosi³ wojewodów, by zrobili rozeznanie problemu na swoim terenie. Okaza³o siê, ¿e na Opolszczy¼nie odnotowano tylko kilkana¶cie przypadków zg³oszonych roszczeñ. Taka przynajmniej jest wiedza – raczej mocno nie kompletna – w³adz gminnych i powiatowych. Roszczeniami Niemców bardzo ¿ywo interesowa³ siê te¿ amerykañski wicekonsul Aleksander Tratensek, który nieoczekiwanie odwiedzi³ nie dawno Prudnik.
Temat Naprawdê jest pilny, bo Unia nie jest ju¿ jak±¶ odleg³± perspektyw±, prawo unijne zacznie nas dotyczyæ ju¿ za dwa miesi±ce. Zastanówmy siê wiêc nad tym, z jakiego typu roszczeniami mog± wyst±piæ Niemcy i kto powinien siê ich obawiaæ. Zastanówmy siê tez nad tym, czy reakcje pañstwa polskiego s± wystarczaj±ce, by na dzi¶ uspokoiæ obywateli RP, a na jutro ochroniæ ich przed fal± ¿±dañ. Przypomnijmy te¿ precedensowe przypadki zwrotu mienia obywatelom Niemiec, którzy opu¶cili Polskê po roku 1945. Czemu swój maj±tek odzyskali i o czym te precedensy ¶wiadcz±? I najwa¿niejsze – przypomnijmy, co trzeba zrobiæ, by spaæ spokojnie, nie boj±c siê przys³owiowego „powrotu bauera”.
Marek ¦wiercz
2007-05-29 00:00:45
Wstecz | W górê | Strona startowa | Mapa serwisu | Kontakt
