Kresowianka w Ameryce

Wydawaæ by siê mog³o, ¿e po wszystkich koncertach w kraju i w Ameryce, okoliczno¶ciowych programach i galowych prezentacjach z okazji ¦wiatowych Zjazdów Kresowian, w których uczestniczy³am jako go¶æ - bytomscy Kresowianie niczym ju¿ mnie zaskoczyæ nie mog±. A jednak...

Premiera w Pañstwowej Operze ¦l±skiej w Bytomiu przesz³a moje oczekiwania, zarówno prezentowanym tematem, jak i form± artystycznej wypowiedzi.
Nie spodziewa³am siê, ¿e spektakl „Mózg na ¶cierce – czyli dwa ³yki Ameryki” dostarczy nam tylu ¶wi±tecznych i ponadczasowych wzruszeñ; ¿e prze¿yjemy wraz z bohaterk± multimedialnego spektaklu swoisty, choæ bolesny „ american dream”, skosztujemy gorzkiego i s³odkiego smaku Ameryki, a po spektaklu… Ale po kolei.

To co widzimy na scenie i na ekranie - zdarzy³o siê naprawdê!.
Wspomniany temat – to wymierny efekt kontaktów przedstawicielki Kresowian - Danuty Skalskiej z Poloni± amerykañsk±, st±d i w tytule i w tre¶ci – Ameryka, a raczej jej dwa ³yki: gorzki i s³odki.
Ten gorzki – to bolesne do¶wiadczenia Polki rzuconej w amerykañsk± codzienno¶æ, wiêcej: - to skondensowana prawda o losach wielu Polaków, którzy wyje¿d¿aj± z kraju w nadziei na lepsze ¿ycie na obczy¼nie.
S³odki ³yk – to prezentowany w II akcie film, który niesie pozytywne
przes³anie i prawdê o Polakach, którym siê w Ameryce uda³o i którzy swoim amerykañskim sukcesem potrafi± siê dzieliæ, nios±c pomoc innym.

Tê prawdê o losach Polaków mieszkaj±cych w Ameryce prezentuje osoba, która sama wszystko prze¿y³a, a poprzez dzia³anie aktorskie potrafi prze¿yæ to jeszcze raz – czytam w programie spektaklu.
Zdajê sobie sprawê z tego, ¿e to niezwykle trudne aktorskie zadanie: zagraæ siebie. O tym jak Skalska tê rolê obroni³a, ¶wiadczy³y wielokrotne brawa przy otwartej kurtynie i gratulacje, jakie po spektaklu z³o¿y³ obojgu wykonawcom obecny na spektaklu znany aktor i re¿yser Jan Machulski.
Piszê: obojgu, bo Skalskiej towarzyszy³ na scenie Marek Bielecki, aktor, wyk³adowca Wy¿szej Szko³y Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej, znany z seriali telewizyjnych i ról w filmach nominowanych do Oscara. Wciela siê we wszystkie mêskie postaci; na naszych oczach schodzi z ekranu, tworzy na scenie mistrzowskie miniatury, by po chwili wróciæ na ekran.
Jako re¿yser spektaklu, przez multimedialne ujêcie tematu - Bielecki postawi³ na ró¿norodno¶æ form, zaskakuj±ce gagi, ¶wietnie zharmonizowan± z obrazami oprawê muzyczn±; pokazuje jak mo¿na ciekawie w jedn± spójn± ca³o¶æ po³±czyæ teatr i film.

To po³±czenie teatru i filmu da³o now± jako¶æ: nowoczesn±, nowatorsk±, s³owem tak±, która mo¿e bardziej skutecznie przemowiæ do m³odych ludzi, zach³ystuj±cych siê blichtrem wspó³czesnego ¶wiata.
My¶lê, ¿e ten spektakl powinna obejrzeæ Polonia na ca³ym ¶wiecie,
a w kraju - szczególnie ludzie m³odzi, którzy tak pochopnie opuszczaj± Polskê. Moje pokolenie wyje¿d¿a³o, bo nie godzi³o siê na system komunistyczny.
Nasza tu³aczka po ¶wiecie nie by³a poszukiwaniem lepszego miejsca na ziemi,
a ucieczk± przed prze¶ladowaniami i sowieckim wiêzieniem. A dzi¶….

Dobrze, ¿e pokazany jako uzupe³nienie emigracyjnej rzeczywisto¶ci film „Dolary to nie wszystko” prezentuje sylwetki Polaków, którzy co¶ w Ameryce znacz±. To, ¿e odnalaz³am w nim równie¿ siebie – utwierdza mnie w przekonaniu, ¿e w ¿yciu tak naprawdê liczy siê to, co potrafimy bezinteresownie zrobiæ dla innych.

Wychodzê na przerwê. Chcê zebraæ my¶li. Ludzie obok mnie – te¿.
Po emocjach, które by³y w I akcie mamy czas och³on±æ. Widzowie s± poruszeni. Komentuj±, rozmawiaj± ze sob±, nikomu nie wpada do g³owy, by i¶æ do bufetu. Zaczynam zastanawiaæ siê nad tym, co zobaczy³am i us³ysza³am. A us³ysza³am ze sceny s³owa, które dla ¿adnego Polaka nie s± obojêtne. Szczególnie dla nas, którzy wiele lat spêdzili¶my na emigracji w obcym kraju i niewa¿ne czy wyjechali¶my za chlebem czy z przyczyn politycznych, niewa¿ne czy do Stanów, Kanady, Pary¿a czy Londynu.
W tym spektaklu ka¿dy odnajduje cz±stkê siebie, cz±stkê swego polonijnego, emigracyjnego ¿yciorysu, wynosi tak¿e ogromnie cenne prawdy: ¿e cz³owiek tyle jest wart ile potrafi daæ z siebie innym i, ¿e nikt nie jest tak biedny, aby nie pomóc komu¶, kto jest biedniejszy od niego…..
- Teatr to nie miejsce popisów, to rozmowa z cz³owiekiem przez sztukê – powiedzia³ kiedy¶ Boy - ¯eleñski. Zarówno Skalska jak i Bielecki potrafili
z nami tak w³a¶nie rozmawiaæ. I ze sceny i w filmie.

Dodatkowo,– dla mnie osobi¶cie niezwykle cennym jest pokrzepiaj±cy przyk³ad, jaki ju¿ zupe³nie prywatnie daje ludziom Danusia.
Walka z nowotworem nie wy³±czy³a jej z ¿ycia spo³ecznego i zawodowego. Nadal aktywnie dzia³a w ¶rodowisku Kresowian, redaguje radiow± „Lwowsk± Falê”, szefuje Kresowemu Studiu w Polskim Radiu w Katowicach, przewodniczy Komisji Kultury w Radzie Miejskiej Bytomia i teraz jeszcze dodatkowo prezentuje na scenie kawa³ profesjonalnego aktorstwa.
Nie poddaje siê, wierna lwowskiej dewizie: – Lwowiak jak siê podda³ – to znaczy, ¿e ju¿ go nie ma!

¦wi±teczne spotkanie u Kresowian zakoñczy³o siê op³atkiem. W piêknych wnêtrzach Opery ¦l. sk³adali sobie ¿yczenia Kresowianie i zaproszeni na ten spektakl go¶cie. Ze sceny z³o¿y³ ¿yczenia prezydent Bytomia Piotr Koj, i ja
– w imieniu Polaków na emigracji. Szczególne podziêkowania od Kresowian
za powo³anie Studia Kresowego i powrót na antenê „Lwowskiej Fali”
Danuta Skalska przekaza³a obecnemu w¶ród VIP – ów Wojciechowi Poczachowskiemu – prezesowi Polskiego Radia w Katowicach. W kuluarach, przy lampce szampana do pó¼na trwa³y d³ugie rozmowy o kolejnych planach i przedsiêwziêciach Kresowian.

Maria Mirecka- Lory¶
Prezes Ko³a Lwowian – Chicago
b. redaktor naczelna „G³osu Polek” w Ameryce

2007-06-11 11:07:57


WsteczW górêStrona startowaMapa serwisuKontakt